kabaret teyTen cytat z kabaretu „Tey” charakteryzuje rolę przewidzianą dla rady i radnych powiatu przez starostów.

Jak głosi propaganda powiatowa i trzej starostowie: znamienity fachowiec z Elbląga, pan Artur Zieliński, nadleśniczy Jan Bobek i pan Krzysztof Kowalski, mijający rok to rok sukcesów nowej ludowej ekipy władz pod kierunkiem znamienitego leśnika, prawie senatora.

Sukcesem jest pisanie historii powiatu na nowo. Wszystkie dobre rzeczy to zasługa nowej ekipy, w poprzedniej kadencji był jeno marazm i zaniechanie. Zaniechanie na drogach, zaniechanie w restrukturyzacji szpitala, w kulturze, oświacie, promocji. Poprzedniej kadencji nie było.

Zachowania absurdalne, niczym w Rosji Radzieckiej, w której jak ktoś podpadł, to znikał z podręczników historii i z wielkiej encyklopedii radzieckiej (drukowano nowe wersje podręczników encyklopedii, stare mielono). Do tego doszły praktyki zaniechane w tym kraju od ponad dwudziestu lat: cenzura! Znikały zdjęcia z witryny internetowej Powiatu, cenzurowano powitania i wstępne wystąpienia organizatorów imprez „Domu Warmińskiego”. Niesławny urząd z ulicy Mysiej w Warszawie rozgościł się w Braniewie. Ale… cicho być!

Są i rzeczywiste zasługi. Zatrudnianie „wybitnych fachowców” po linii partyjnej, „kolegów i znajomych królika”. Dwóch wiceprezydentów Elbląga znalazło ciepłe posadki w bogatym powiecie braniewskim (mieli się odwdzięczyć w wyborach, co też zrobili, choć ze skutkiem bardzo mizernym). Przyznano pobory (rzędu poborów wicestarosty).  Jeden z panów po miesiącu awansował do Olsztyna. Pieniędzy płacowych w budżecie nie zmniejszono. Prosty rachunek: ok. 100 tys. na 10 miesięcy, to wychodzi 10 tys. miesięcznie.

Są i oszczędności. Dyrektorowi szpitala po przekształceniu w spółkę zmniejszono wynagrodzenie. Zapewne aby go zniechęcić. Nieoficjalnie mówi się, że stołek i podwyżkę już obiecano komu innemu. Teraz tylko szuka się większości, aby to przeforsować.

Nie były to jedyne nowe zatrudnienia w Starostwie i jego jednostkach. Prawdopodobnie nieostatnie. W tym celu w projekcie przyszłorocznego budżetu zwiększa się paragrafy płacowe. Nie wygląda to na podwyżkę dla pracowników. Raczej na spłatę zobowiązań wyborczych (wszak kandydat jeździł, obiecywał, korzystał z pomocy). Zmniejsza się natomiast paragrafy inwestycyjne, zwiększa dług. Mało długu po szpitalu, musimy brać kredyt na… nowe płace?!?! Idąc tą drogą, jaki będzie budżet 2013 roku i kto go uchwali? Regionalna Izba Obrachunkowa?

Pal sześć przywłaszczanie naszych sukcesów i jednocześnie przemilczanie naszej pracy. Nie dla orderów pracowaliśmy. Wzburzyło mnie i moich kolegów psucie budżetu powiatu i, wzorem miasta, prowadzenie ku zapaści finansowej.

Nowi włodarze mają, jak widać, kompleksy i problemy z własnym wizerunkiem, własnymi zasługami. Zwłaszcza, że jest ich trzech i nie wiadomo, który rzeczywiście rządzi. Nie mają oporów co do sięgania po publiczne pieniądze. I co, „cicho być”?

Ponad dwa miesiące temu zebraliśmy się wspólnie z panem starostą Kowalskim i wyłuszczyliśmy swoje uwagi i wątpliwości. Padły pewne obietnice. I… cisza.

I dalej „cicho być”?

Leszek Dziąg


 

Korzystanie z witryny www.pobraniewo.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji na temat plików COOKIE można znaleźć w artykule.

Akceptuję politykę plików cookies: